Kia Niro to samochód wyjątkowy: dostępny jest tylko ze zelektryfikowanymi jednostkami napędowymi. Można wybrać samoładującą hybrydę, hybrydę z wtyczką, albo auto z napędem elektrycznym. I to właśnie Kia Niro EV towarzyszyła mi przez kilka jesiennych dni. Co warto wiedzieć o tym samochodzie? Tego dowiesz się z mojego testu!

Mniej więcej trzy lata temu jeździłem pierwszą generacją Kii Niro. Wtedy do testu dostałem auto z napędem hybrydowym (Kia Niro była pierwszym autem koreańskiego producenta z tym rodzajem napędu). Kilka miesięcy temu zadebiutowała druga generacja tego samochodu. Podobnie jak poprzedniczka, tak i nową Kię Niro można zamówić z jednym z trzech rodzajów napędu:

  • HEV,
  • PHEV
  • lub elektrycznym.

I to właśnie Kia Niro EV, czyli auto elektryczne, miałem okazję niedawno testować.

Kia Niro EV – jaka jest z zewnątrz?

O pierwszej generacji Kii Niro można powiedzieć wiele, tylko nie to, że wyróżniała się na ulicy. Ot, typowy kompaktowy SUV. Charakteryzował się światłami w kształcie zbliżonym do migdałów, motyw „Tiger Face” na grillu. I to chyba tyle… Krótko powiedziawszy, wygląd auta był zbliżony do innych modeli Kii z tego okresu.

Kia Niro EV

Nowa Kia Niro EV to auto, którego design jest zupełnie inny i nie przypomina innych modeli koreańskiego producenta. Zobaczcie zresztą sami.

Najbardziej w oczy rzucają się kanciaste światła do jazdy dziennej, których wzór Kia określiła jako Heartbeat. Importer pisze także, że z przodu nowe Niro prezentuje ewolucję charakterystycznego dla samochodów marki Kia motywu „Tiger Face”, który został powiększony i rozciąga się od pokrywy silnika aż po zderzak. Kanciaste światła do jazdy dziennej o wzorze „Heartbeat” potęgują współczesny wygląd auta, natomiast atrapa osłony podwozia i nakładki na nadkolach podkreślają jego surowy charakter. Wzór „Heartbeat” znaleźć można też w tylnych światłach. Jednak nie w tych światłach, które znajdują się w górnej części nadwozia (one zbliżone są kształtem do bumerangów), a w umieszczonych w zderzaku kierunkowskazach, światłach przeciwmgłowych i kierunkowskazach.

Kia Niro EV światła Heartbeaty

Ciekawym ficzerem jest kolorowy słupek C. Jeżeli chcesz, żeby Twoja Kia Niro EV wyróżniała się jeszcze bardziej na ulicy, możesz (za 2 tys. zł) zamówić słupek C, który będzie polakierowany na czarno lub srebrno. W aucie, którym jeździłem w czasie testu, słupek był czarny, co ciekawie komponowało się z ciemnozielonym nadwoziem i czarnymi elementami nadwozia (zderzakami i nadkolami).

Kia Niro EV

Kia Niro EV – rozmiary

Kia Niro EV – pod względem gabarytów – jest typowym SUV-em z segmentu C. Ma 4 420 mm długości, 1 825 mm szerokości, 1 570 mm wysokości i spory (jak na ten segment) rozstaw osi: 2 720 mm.

Kia Niro EV rozmiary

Wielkość prześwitu to 150 mm. Nie jest to może wielkość zbyt imponująca, ale trzeba pamiętać, że Kia Niro EV nie jest autem, którym będziesz mógł wjechać w teren (dostępny jest tylko napęd na przednią oś), a podczas normalnej jazdy 15 centymetrów przestrzeni między jezdnią a podłogą auta, jest wielkością zupełnie wystarczającą.

Kia Niro EV

Bagażnik pomieści 475 litrów. Co warto podkreślić, nie trzeba w nim trzymać (zajmującego zazwyczaj sporo miejsca) kabla do ładowania auta. Ma on swoje miejsce w bagażniku znajdującym się pod maską auta (zwanym po angielsku frunkiem). Jego pojemność wynosi 20 litrów. Po złożeniu oparć tylnej kanapy pojemność bagażnika wzrasta do 1 392 litrów.

Kia Niro EV przedni bagażnik

Kia Niro EV wewnątrz – nowoczesna, ergonomia i ekologiczna

Kabina Kii Niro EV jest nie tylko nowoczesna, zaprojektowana zgodnie z zasadami ergonomii, ale także ekologiczna.

Nowoczesne rozwiązania

Przed oczami kierowcy znajdują się dwa połączone ekrany. Każdy z nich ma 10,25 cala wielkości. To podobne rozwiązanie jak w Kii Sportage. Podobne, ale nie takie same. W Sportage’u ekrany były większe (każdy z nich liczył 12,3 cala) i połączone tak, że sprawiały wrażenie jednego czarnego, lekko zakrzywionego panelu. Rozwiązanie zastosowane w Kii Niro EV jest oryginalniejsze i – moim zdaniem – ładniejsze. Co mam na myśli? Otóż górna linia ekranów nie jest prostokąta, a lekko ukośna. Kąt jej pochylenia odpowiada temu, pod jakim jest pochylona górna krawędź deski rozdzielczej.

Kia Niro EV kokpit

Zestaw wskaźników, nazwany przez Kię, Supervison Cluster, może być personalizowany. To, jakie informacje będą się na nim wyświetlały, zależy od kierowcy. Ja zdecydowałem się na ustawienie klasyczne: po lewej stronie wskaźnik prędkościomierza, po prawej – wskaźnik wykorzystywanej mocy. Tam, gdzie w aucie spalinowym jest wskaźnik poziomu paliwa, pokazują się informacje o poziomie naładowania akumulatora, a w miejscu wskaźnika temperatury silnika: informacje o poziomie odzyskiwania energii. Oprócz tego, na ekranie wyświetlają się m.in. dane o zasięgu, średnim zużyciu energii, czy czasie jazdy.

Kia Niro EV Supervision Cluster

Uzupełnieniem zestawu wskaźników jest dziesięciocalowy head-up display wyświetlający na przedniej szybie najważniejsze dane dotyczące jazdy.

Przednie fotele są w pełni regulowane elektrycznie. Silniki elektryczne są odpowiedzialne nie tylko za ustawianie odległości fotela czy wysokości siedziska, ale też za ustawienie podparcia odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Dodatkowo fotel kierowcy wyposażony jest w pamięć ustawień dla dwóch użytkowników. Fotele z przodu są podgrzewane i wentylowane. Podgrzewane są też skrajne siedzenia na tylnej kanapie. Kąt pochylenia tylnej kanapy jest regulowany.

Smartfona do systemu multimedialnego można podłączyć za pomocą portu USB-A. Do dyspozycji kierowcy i pasażera jadącego z przodu jest także port USB-C, który służy do ładowania. Dwa porty USB-C umieszczone są też w oparciach przednich foteli.

Kia Niro EV kolaż

Ergonomia

Kabina Kii Niro EV jest ergonomiczna. Wszystkie elementy sterowania (przełączniki i pokrętła) są tam, gdzie można się ich spodziewać. Pod ekranem systemu multimedialnego znajduje się dwufunkcyjny panel do sterowania zarówno klimatyzacją, jak i multimediami. Żeby przełączyć się między obu funkcjami, wystarczyło nacisnąć wirtualny przycisk.

Jeszcze jednym rozwiązaniem wartym wspomnienia jest umiejscowienie przycisku do zmiany trybów jazdy. Jest umiejscowiony pod kierownicą. Tak więc, żeby włączyć tryb Eco, Comfort lub sport trzeba tylko oderwać palec od kierownicy.

Kia Niro EV kierownica

Pozostałe przełączniki także są łatwo dostępne. Pokrętło do zmiany kierunku jazdy i przyciski służące m.in. do włączania podgrzewania i wentylowania foteli, czy podgrzewania kierownicy są na panelu centralnym. Wszystkie przyciski (w tym te na kierownicy) są fizyczne. Żadnego przeklikiwania się przez menu na ekranie. I tak trzymać!

Ekologia

Przednie fotele i tylna kanapa w najwyższej wersji wyposażenia Kii Niro EV (XL) wykonana jest ze skóry wegańskiej. To tworzywo powstaje z takich surowców naturalnych jak np. kaktusy, ananasy czy jabłka.

To nie wszystko. Podsufitka jest wykonana z materiału, który pochodzi z tapet po recyklingu. Na panelach drzwi zastosowana jest farba wolna od BTX (powstaje ona na bazie wody i nie zawiera izomerów benzenu, toluenu i ksylenu).

Warto też wspomnieć o rolecie osłaniającej bagażnik. Zwróciłem uwagę na to, że jest ona delikatna (nie położyłbym na niej żadnego cięższego przedmiotu) i nieco prześwitująca. Dopiero potem dowiedziałem się, że ma ona też drugie zastosowanie: może być osłoną przeciwsłoneczną.

Kia Niro EV - roleta bagażnika

Akumulator, silnik i jazda

Silnik napędzający Kię Niro EV czerpie energię z akumulatora litowo-jonowego o pojemności 64,8 kWh. Według producenta średnie zużycie energii w cyklu mieszanym wynosi 16,2 kWh/100 km, a zasięg (także w cyklu mieszanym) to 460 km. Ile te wartości wynosiły w rzeczywistości? O tym przeczytacie dalej.

Moc silnika napędzającego przednie koła wynosi 204 KM. Maksymalny moment obrotowy tej jednostki to 255 Nm i, jak to w aucie elektrycznym, jest dostępny już od ruszenia z miejsca. Prędkość maksymalna Kii Niro EV to 167 km/h, a 100 km/h pojawi się na prędkościomierzu po 7,8 sek. Rozpędzenie się od 80 do 120 km/h zajmuje zaledwie 5 sek.

Kia Niro EV silnik

I właśnie za szybki sprint do dozwolonej w mieście pięćdziesiątki cenię najbardziej auta elektryczne. Zapala się zielone światło, wciskam lekko pedał przyspieszenia, i już po chwili inne samochody obserwuję w lusterku wstecznym. A wszystko to w ciszy. Podczas jazdy samochodem elektrycznym do uszu kierowcy dochodzą dźwięki, których zazwyczaj nie słychać podczas jazdy autem z napędem spalinowym. Co mam na myśli? Choćby rzecz tak prozaiczną, jak kamyczek obijający się po nadkolu.

Średnie zużycie energii elektrycznej w czasie testu wyniosło 14 kWh/100 km. Całkiem nieźle, zważywszy na to, że w aucie często włączona była klimatyzacja, podczas jazdy słuchałem muzyki z serwisów streamingowych, a jeżdżąc po drogach ekspresowych i autostradach zazwyczaj włączałem tryb Sport.

Jazda elektryczną Kią dawała mi sporo frajdy. Mimo tego, że od czasu do czasu naciskałem mocniej pedał przyspieszenia i używałem najmniej energooszczędnego trybu jazdy, to auto odwdzięczyło mi się niskim zużyciem energii i zasięgiem bardzo zbliżonym do podanego w specyfikacji samochodu. Ile wyniósł? Kiedy podłączałem auto do ładowarki, wyświetlacz pokazywał 380 km od poprzedniego ładowania, a pozostały zasięg wynosił 65 km. Oznaczało to, że drenując akumulator do 0%, mógłbym przejechać 445 km.

Kia Niro EV ładowanie

Na naładowanie akumulatora do 80% pojemności szybka ładowarka (o mocy 50 kW) potrzebowała nieco ponad godzinę. Ładowarce dwa razy szybszej uzupełnienie energii w akumulatorze do poziomu 80% zajęłoby 43 minuty.

Jedną z charakterystycznych cech każdego zelektryfikowanego auta jest odzyskiwanie energii. W niektórych samochodach rekuperację włącza się, wybierając pozycję B na wybieraku kierunku jazdy. Z kolei w innych – a do nich należy Kia Niro EV – służą do tego łopatki za kierownicą. W elektrycznym Niro do dyspozycji kierowcy jest sześć poziomów rekuperacji. Włączenie najwyższego uruchamia tryb i-Pedal. Po jego uaktywnieniu możesz zapomnieć o istnieniu pedału hamulca. Możesz zwalniać i zatrzymać auto odpowiednio zmniejszają nacisk na pedał przyspieszenia.

Jeszcze jednym ciekawym ficzerem związanym z jazdą, a właściwie z parkowaniem, były obniżające się lusterka. Kia Niro EV nie była wyposażona w system kamer 360°. Miała za to lusterka zewnętrzne obniżające się po włączeniu biegu wstecznego. Z jednej strony to nic nadzwyczajnego. Jeździłem już autami wyposażonymi w takie rozwiązania. Jednak jeszcze nigdy nie spotkałem się z lusterkami, które obniżały się tak nisko.

Kia Niro EV – ile trzeba za nią zapłacić?

Samochody elektryczne (może z wyjątkiem Dacii Spring) nie należą do najtańszych. Kia Niro w wersji XL (a więc takiej, jaką jeździłem podczas testu) kosztuje wyjściowo 230 900 zł. Dodanie pompy ciepła (4 500 zł), lakieru metalizowanego (2 800 zł) i lakierowanego na czarno słupka C (2 000 zł) podnosi ją do 240 200 zł. To niemało. Trzeba jednak pamiętać, że za tę cenę dostajemy niemal kompletnie wyposażone auto (lista wyposażenia opcjonalnego dla wersji XL jest dość krótka). Co więcej, są samochody elektryczne (jednym z nich jeździłem niedawno), w których trzeba dopłacać (i to niezależnie od wersji) nie tylko za head-up display, ale nawet za… felgi aluminiowe.

W standardowym wyposażeniu Kii Niro EV można znaleźć m.in.:

  • siedemnastocalowe felgi aluminiowe,
  • podgrzewane i składane elektrycznie lusterka zewnętrzne z kierunkowskazami,
  • przednie światła (do jazdy dziennej, mijania, drogowe i przeciwmgłowe) wykonane w technologii LED,
  • tylne światła LED,
  • elektrycznie regulowany fotel kierowcy i fotel pasażera z regulacją odcinka lędźwiowego,
  • regulowany kąt pochylenia tylnej kanapy,
  • podgrzewaną kierownicę,
  • podgrzewane i wentylowane przednie siedzenia,
  • podgrzewane skrajne siedzenia na tylnej kanapie,
  • dwustrefową klimatyzacja automatyczna z nawiewami dla tylnych siedzeń,
  • head-up display,
  • cyfrowy zestaw wskaźników „Supervision Cluster” o wielkości 10,25 cala połączony z ekranem systemu multimedialnego (10,25 cala),
  • przyciemniane tylne szyby,
  • system monitorowania martwego pola,
  • kamerę cofania oraz przednie i tylne czujniki parkowania,
  • system nagłośnienia Harman Kardon z 7 głośnikami i subwooferem.

460 kilometrów zasięgu, bagażnik o pojemności 475 litrów, rozstaw osi wynoszący ponad 2,7 metra. Te wartości pokazują, że Kia Niro EV jest dobrym pomysłem na rodzinne elektryczne auto. Gdyby w Polsce było więcej ładowarek, to auto to byłoby jeszcze lepszą alternatywą dla samochodów spalinowych. Ja w każdym razie będę bardzo miło wspominał tydzień, jaki spędziłem za jego kierownicą.